niedziela, 10 maja 2015

Pocztówka z... Echternach


Czy w Luksemburgu jest coś do zobaczenia oprócz... Luksemburga? Okazuje się, że tak. Ostatnim przystankiem naszej podróży po Beneluksie był Echternach, czyli graniczące z Niemcami miasto położone nad rzeką Sûre. Ci, którzy uważnie śledzili naszego fanpage'a mogą rozpoznać, że było na nim pytanie konkursowe o to miasto, a do wygrania była pocztówka. Mimo, że zatrzymywaliśmy się tam tylko na chwilę, to wystarczyło nam, aby miasteczko nas zauroczyło. Aczkolwiek zdaniem W. jeśli mielibyśmy tam wrócić, to tylko po to, by zobaczyć tańczącą procesje, będącą jedną z atrakcji miasta. Nie wiadomo, kiedy dokładnie rozpoczęła się ta tradycja. Pierwsze pisemne wzmianki o niej pochodzą z XV wieku. Według legendy zapoczątkowała ją w 1347 wieku epidemia bydła, które dostawało drgawek. Ludzie w procesji naśladowali te ruchy w czasie procesji, a ich modlitwy zostały wysłuchane. Z upływem lat drgawki zostały zastąpiono przez taniec. Od tamtego czasu procesje odbywały się corocznie, a jej uczestnikami byli w szczególności chorzy na padaczkę.  
Is it in Luxembourg something to see besides ... Luxembourg? It turns out that... yes, it is. The last stop of our trip through the Benelux was Echternach, a town situated on the river Sauerwhich is bordering with Germany. Those who have closely followed our fanpagem can recognize that there was the quiz question about this city, and a postcard from this place to win. Although, we only stayed there for a while, it was enough to us to feel that this town charmed us. However, in W.'s opinion, if we ever go back there, we can just do it to see the dancing procession, which is one of the attractions of the city. It is not known exactly, when this tradition began. The first written mention of it come from 15th century. According to legend, in 1347 it launched the age of the cattle epidemic that was getting seizures. People in the procession imitate these movements during the procession, and their prayers were answered. Over the years, seizures were replaced by dance. Since then, processions were held annually and its participants were - most of all - epileptics.

 

niedziela, 12 kwietnia 2015

Pocztówka z... Luksemburga

 Tak jak Belgia była pierwszym odwiedzonym przez nas wspólnie królestwem, tak Luksemburg mimo, że był ostatnim odwiedzonym przez nas krajem Beneluksu, to był pierwszym wspólnie odwiedzonym... księstwem. Jego stolica, czyli oczywiście Luksemburg powstała najprawdopodobniej w czasach cesarstwa rzymskiego, jednak za rok powstania przyjmuję się rok 963. Miasto to w 2010 roku liczyło ponad 90 tysięcy mieszkańców i ma powierzchnię 51 km kwadratowych. Prawa miejskie otrzymało w 1244 roku. Ze względu na strategiczne położenie było ono silnie ufortyfikowane, a to co zostało z tych murów obronnych z różnych epok można podziwiać do dziś. Po kilku dniach ciągłego chodzenia i zwiedzania byliśmy już wyczerpani, ale zachęceni przeglądanymi przed wyjazdem zdjęciami z Internetu odnaleźliśmy jeszcze siły, aby pochodzić po mieście. Tego samego nie można niestety było powiedzieć o naszym namiocie, który rozkładany i składany wiele razy wyglądał na – jak to powiedziała Klemcia - bardzo zmęczony, szczególnie, że pole, na którym się rozłożyliśmy miało tak suchą ziemię, że wbicie w nią śledzi wymagało wiele siły, co ostatecznie poskutkowało niestety ich wykrzywieniem. Gdy wybraliśmy się już na przechadzkę to pierwszym, co przykuło nasze oczy nie były wcale piękne widoki, które można znaleźć po wpisaniu hasła Luksemburg w Google, lecz stoiska z pocztówkami, które przedstawiały... rodzinę książęcą. Ciężko było znaleźć takie, które przedstawiałyby samo miasto, co pokazuje, jak związani są z nimi mieszkańcy tego małego państewka. Luksemburg nie przywitał nas z otwartymi ramionami, ponieważ po tym jak władowaliśmy się w korki i roboty drogowe, okazało się, że wybrany przez nas camping jest zalany i nie można rozłożyć tam namiotu, a benzyny w baku mieliśmy na kilkanaście kilometrów. Jednak nie zniechęciło nas to, znaleźliśmy inne miejsce do spania i ruszyliśmy na podbój kolejnej stolicy.

As Belgium was the first kingdom we visited together, so Luxembourg although was last visited by our country in the Benelux, it was the first together visited duchy. Its capital, that is, of course, Luxembourg was set most likely in the days of the Roman Empire, but the year of foundation is assumed to be 963. The city in 2010 had a population of more than 90,000 people and has an area of ​​51 km^2. Received its city rights in 1244. Due to its strategic location, it was strongly fortified and what was left of the ramparts of different ages can be admired today. After several days of continuous walking and sightseeing we were exhausted, but encouraged by browsed pictures from the Internet before leaving, we found the strength to come through the city. The same, unfortunately, cannot be said about our tent, which folding and collapsible many times looked - as it said Klemcia - very tired, especially through the field on which was laid out to dry land so that punching in her tracks require a lot of strength, which ultimately and unfortunately resulted in a distortion of them. When we went for a walk that what first caught our sight were not at all beautiful views, which can be found by entering the password Luxembourg on Google, but stand with postcards, which presented... princely family. It was hard to find such postcards which are incorporating the city itself, what shows how dukes are connected with the inhabitants of this small state. Luxembourg doesn't welcomed us with open arms, because after we went into traffic jams and road works, it turned out that our chosen camping is flooded and you  we couldn't put the tent there, and we had petrol only for several kilometers. However, this didn't discourage us, we found another place to sleep and went to conquer another capital city.


poniedziałek, 30 marca 2015

Pocztówka z... Markowic

 Weekend 13-15 marca roku 2015 i wybór Markowic na "siedzibę" tegorocznych Dni Skupienia spowodował naszą pierwszą wspólną wizytę w... województwie kujawsko-pomorskim. Najwcześniej wspomniana w kronikach polskich wioska leży w powiecie mogileńskim i mimo, że nasza wizyta w sąsiadującym z wielkopolskim rejonem nie zaczęła się z grubej rury, jednak zaobfitowała miło i wartościowo spędzonym czasem. Chociaż wyruszaliśmy tam z pewnymi obawami, że powoli to my zaczynamy zawyżać średnią wieku, a w dodatku na wydarzeniach tego typu nie pojawialiśmy się ostatnio zbyt często to zdecydowanie cały wyjazd można zaliczyć na plus.
Translation in progress


niedziela, 22 marca 2015

Pocztówka z... Antwerpii

Kolejnym etapem wakacji 2014 była Antwerpia - drugie największe miasto Belgii, położone we Flandrii nad Skaldą. Miasto to wydało na świat znanych artystów - Antoona van Dycka i Petera Paula Rubensa, a także kojarzonych w Polsce piosenkarzy - Danzela oraz Kate Ryan. Na etapie planowania nie byliśmy pewni, czy umieścić Antwerpię na naszej liście do zwiedzenia, gdyż rywalizowała ona o to z Brugią, jednak udało nam się ostatecznie odwiedzić obie miejscowości, co niesamowicie nas cieszy. Mimo że w Belgii ustępuje wielkością tylko Brukseli, to jednak, aby zwiedzić "pocztówkowe" miejsca Antwerpii nie potrzeba ani wiele czasu, ani nawet zbyt wielu biletów na komunikację miejską. Najważniejsze punkty położone są od siebie w niewielkiej odległości, więc można dotrzeć do nich bez problemu pieszo.
The next step during our 2014 holiday was Antwerp - Belgium's second largest city, which is located in Flanders, on the river Scheldt. The city gave us  famous artists - Anthony van Dyck and Peter Paul Rubens and famous singers - Danzel and Kate Ryan. In the planning phase, we weren't sure whether to put Antwerp on our list to visit, because we thought about it or Bruges, but fortunatly, we were able to visit both of them, which incredibly pleased us. Although with the size in Belgium, Antwerp is only smaller than Brussels, to discover the Antwerp "from postcard" you don't need a lot of time or walk a lot either, or even too many tickets for public transport. The most important points are located from each other within a short distance, so you can reach them easily on foot.


niedziela, 14 grudnia 2014

Pocztówka z... Brukseli

Wizyta w Brukseli umożliwiła nam przypięcie kolejnej pinezki na mapie odwiedzonych przez nas wspólnie stolic. Po tym, jak już zostawiliśmy podczas naszego tournée niedaleko za sobą Holandię, zwiedziliśmy cudowną Brugię, nadszedł czas na „stolicę” Unii Europejskiej. Bruksela liczy ponad milion mieszkańców, a pierwsze wzmianki na jej temat pochodzą z 966 roku. Od XII wieku miasto to było ważnym ośrodkiem tkackim. Dziś jest to nowoczesna stolica, w której wciąż jednak możemy znaleźć architektoniczne perełki oraz miejsca, które zachwycają zwiedzających.
Visit to Brussels has enabled us to attach another pushpin on the map of together visited capitals. Moreover, as during our tour we heve left behind the Netherlands, visited the wonderful Bruges, it's time to "capital" of the European Union. Brussels has more than one million inhabitants, and the first mention about it comes from 966. From the 12th century, the city was an important weaving center. Today it is a modern capital, where we can still, however, find architectural gems and places that delight visitors.