poniedziałek, 16 września 2013

Pocztówka z... Warszawy (1)


Naszym celem jest zwiedzenie wszystkich stolic Europy, to najwyższa pora na kolejną. Tę najbliższą naszym sercom, bo własną. Warszawę. Wybraliśmy się tam pod koniec sierpnia 2013 roku i spędziliśmy tam dwa dni. Czasu trochę mało, więc na wszystko nam go niestety nie wystarczyło, ale zebraliśmy wystarczająco materiału, żeby móc ją wam opisać :) Warszawa jest największym polskim miastem jeśli chodzi o liczbę ludności - 1,7 mln mieszkańców - i powierzchni - 517 km kwadratowych. Miasto powstało najprawdopodobniej na przełomie XIII i XIV wieku. Jej nazwa pochodzi od rycerza z rodu Rawów o imieniu Warsz. A według legendy z połączenia imion zakochanych: syrenki Sawy i rybaka Warsa. W 1413 roku została stolicą Księstwa Mazowieckiego. Mimo że najważniejszym miastem Polski została już kilkaset lat temu to jednak oficjalny status miasta stołecznego uzyskała dopiero po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 roku. Wcześniej, mimo że była tak traktowana to nie potwierdzał tego żaden akt prawny. Warszawa została całkowicie zniszczona podczas II Wojnie światowej. Zostały z niej tylko gruzy, więc to, co dzisiaj możemy zobaczyć w mieście to efekt odbudowy, w którą włączył się (może i ciut niedobrowolnie) cały kraj. Według nas Warszawę i naszą tamtejszą podróż najlepiej opisuje cytat z piosenki T.Love:
Our aim is to see every capital city of Europe, so it's the best time for the next one. This, which is the nearest to our hearts, because is ours. Warsaw. We came there at the end of August 2013 and spent there two days. It wasn't a lot of time, so unfortunetly, we hadn't enough time to see everything, but despite of it we sightsaw so many places that we can describe this city :) Warsaw is the biggest polish city, as far as population (1.7 mln of people) and size (517 square kilometers) are considered. It was founded probably between 13th and 14th century. Its name comes from the knight from the Raws, whose first name was Warsz. But according to legend is connection of names of mermaid Sawa and fisher Wars. In 1413 Warsaw became the capital city of Duchy of Masovia. It has been the most important city od Poland for couple of centuries, but officialy, Warsaw became polish capital city after gaining indepedence in 1918. Earlier, there wasn't any deed, which could confirm it. Warsaw was totally destroyed during World War II. There were only the ruins, so this, what we can nowadays see in this city, it's an effect od reconstrucion, in which was (maybe bit involuntarily) involed whole country. In our opinion Warsaw and our journey is excellent described by quote from song of T.Love:
„Gdy patrzę w twe oczy, zmęczone jak moje,
To kocham to miasto, zmęczone jak ja,
Gdzie Hitler i Stalin zrobili, co swoje”.

niedziela, 1 września 2013

Pocztówka z... Jasnej Góry


After 11 days of walking, pain, blisters and another complaints, we finally reached Jasna Góra. It'a sanctuary led byPauline fathers in Częstochowa. The most important center of pilgrimage in Poland, where is image of Our Lady of Częstochowa. When we finally stand up we had to wait... Until every group would come and cross would be compound. In this year, bouth color and radial groups arrived together to Częstochowa, so a long queue to chapel placed after submit a crucifix. It was 27 of groups and we were 3rd from the end, so we decided not to wait in swelter, but to go to accommodate and then come back to sanctuary. On the one hand we think, that entrence of all groups is good idea, because it shows unity of the church, but on the other hand it was organizational and logistical underdeveloped.
Po 11 dniach drogi, bólu nóg, pęcherzy i innych dolegliwości dotarliśmy na Jasna Górę. Jest to sanktuarium prowadzone przez zakon ojców Paulinów w Częstochowie. Najważniejsze centrum pielgrzymkowe w Polsce, gdzie znajduje się obraz Matki Boskiej Częstochowskiej. Gdy tylko już powstaliśmy z ziemi czekało nas.. czekanie. Aż dotrą wszystkie grupy i aż złożony zostanie krzyż. Jako, że w tym roku zarówno grupy promieniste, jak i kolorowe wchodziły razem do Częstochowy to po złożeniu krucyfiksu ustawiła się kolejka do kaplicy Cudownego Obrazu. A że łącznie było ich 27, a my zostaliśmy wyznaczeni jako 3 od końca, to zamiast czekania w skwarze zdecydowaliśmy się na zakwaterowanie w seminarium, a dopiero po tym na powrót do sanktuarium. Z jednego powodu uważamy, że pomysł o wejściu wszystkich grup jednego dnia jest dobry, bo pokazuje m.in. jedność kościoła. Niestety, organizacyjnie i logistycznie nie wyszedł.